Wielu ludzi myli medytację z wizualizacją. Wizualizacja zakłada zaangażowanie uwagi i energii w jednym kierunku. W medytacji uwaga jest rozproszona na wszystkim, czego akurat doświadczam, jednak na niczym się nie zatrzymuję – ani na przeszłości, ani na przyszłości, ani na bodźcach, ani na odgłosach z zewnątrz. Wszystko się pojawia i znika, tak, jakby przepływało, a my nie dajemy żadnej z tej rzeczy swojej uważności.

wizualizacjaWizualizacja jest jednym ze sposobów zwiększania zdolności dostrzegania wewnętrznej obecności siebie samego. To wejście w kontakt ze światem własnych wyobrażeń, aby pobudzić nasz mózg do konstruowania nowych obrazów i zaangażować zmysły tak, aby powstała wizja tego, czego pragniemy dla siebie. Wizualizacja to proces „unowocześniania” naszego umysłu i uplastyczniania naszego mózgu.

Nasz mózg to trójdzielny organ, w którym dwie najstarsze części, czyli układ limbiczny i emocjonalny, chronią nas przed, instynktownie rozumianym, zagrożeniem. Przy czym ważne jest, aby wiedzieć, że instynkt jest domeną zwierząt. Ludziom instynktowne zachowania często komplikują sprawy. Trzecia, zdecydowanie młodsza ewolucyjnie część, to kora nowa, która ma zdolność analizowania przeżyć i doświadczeń. Natura zaprogramowała mózg limbiczny i emocjonalny na wyłapywanie wszelkich zagrożeń, aby chronić ciało przed wszelkim niebezpieczeństwem, zaś korę nową obdarowała radością, twórczością i innowacyjnością i dodała intuicję. Z tego powodu ludzkie życie przypomina często ścieranie się przeróżnych lęków z radością życia. Stary mózg postrzega świat jako pole walki o przetrwanie, zaś młody mózg widzi w świecie wiele możliwości i rozumie, że nie musimy żyć w ciągłym poczuciu zagrożenia.

Cudowną właściwością (a zarazem przekleństwem) mózgu są 3 aspekty:

- mózg nie rozumie, jakie myśli dla niego dobre, a jakie złe;

- mózg kieruje się ilością myśli, nie ich jakością;

- mózg nie rozróżnia wyobrażenia od rzeczywistości.


Z tego powodu wizualizacja jest wyjątkowym narzędziem zmieniającym nasze życie. Dotychczasowe myślenie wykształciło niepowtarzalne wzorce neuronalne, które łączą się w ścieżki nerwowe, którymi chadza nasz umysł i sprawdza, czy nasze życie toczy się dokładnie ze starymi wzorcami. Zmiana jakości życia, to zmiana myślenia. Zmiana myślenia to nowe szlaki neuronalne, nowe szlaki dla naszego umysłu. Nowa jakość życia. Oczywiście proces zmian neuronalnych trwa odpowiednio, ale czy nie warto poświęcić czasu, aby poczuć zmianę?

Wizualizacji sprzyja zamknięcie oczu, odseparowanie się od otoczenia, dźwięków, ostrego światła, ruchu. W takich warunkach następuje wyciszenie fal szybkich, które odpowiedzialne są za „poruszanie się w życiu” i ekspozycja fal wolnych, które tworzą obrazy, uruchamiają nowe odczucia, porządkują emocje. Na warsztatach, podczas wizualizacji podąża się za głosem prowadzącego i we własnym umyśle tworzy się obrazy i odczucia wpływające na poprawę kondycji psychicznej i fizycznej. W kameralnych warunkach, poznajemy swój wewnętrzny świat, uczymy się własnego odbioru naszych doznań, by móc wizualizować sobie nowe możliwości samemu. Wizualizacja i medytacja to siłownia dla mózgu. Jak z nich korzystamy, taką formę mamy.

Kto zastanawiał się nad tym, dlaczego małe dzieci są takie odważne i w zasadzie przed niczym nie mają oporów? Ponieważ w ich mózgach dominują fale wolne, które nastawione są na odbiór świata, na tworzenie wzorców postępowania, na uczenie się życia, na „nagrywanie” wszystkiego. Do 7-go roku życia mózg dziecka jest w stanie tzw. hipnotycznego transu, podczas którego „nagrywają” wszystkie informacje i w ten sposób w mózgu tworzą się szlaki neuronalne. Między 7 a 16 rokiem życia w mózgu włącza się tryb „odtwarzania” z opcją „usuń”. Podczas okresu dojrzewania mózgi usuwają ponad 80% połączeń między neuronami, ponieważ już dokładnie wiadomo, kto jest kim w danej relacji, komu trzeba się podporządkować, a kogo można podporządkować sobie. Po 20-tym roku życia zaczynają dominować bardziej fale szybkie. Z czasem stajemy się wygodni, ograniczeni tradycją, przywiązujemy się do pewnego obroty spraw, żyjemy zgodnie z przekonaniami na temat naszego powodzenia życiowego i zdrowia, wartościujemy siebie, ludzi i świat na podstawie porównań z innymi, ocen i oczekiwań. Umysł chadza tymi samymi, starymi ścieżkami, a nas dopada frustracja i spada nam kondycja psychiczna i fizyczna.

Na szczęście, ludzki mózg, bez względu na wiek biologiczny jego właściciela, ma zdolność neuroplastyczności. Jest to zdolność zmieniania starych połączeń między neuronami, by tworzyć nowe, dzięki którym nie będziemy powtarzać starych programów lękowych. Podczas wizualizacji możemy tworzyć nowe połączenia nerwowe i dodatkowo sprawiać, by były silniejsze od naszych instynktownych reakcji emocjonalnych.

W świecie nauki coraz więcej badań potwierdza, że zarówno medytacja (rozpraszanie myśli) jak i wizualizacja (koncentracja myśli) bardzo aktywnie wpływają na stymulację mózgu, zwiększając jego możliwości neuroplastyczności i neurogenezy (tworzenia komórek nerwowych), co znacznie zmniejsza ryzyko zachorowań na choroby neurodegeneracyjne.